Czym jest SaSza?

Szaman to słowo, które zrobiło międzynarodową karierę, zwłaszcza w obecnej epoce duchowego supermarketingu :). Sama nazwa “szaman” pochodzi z języka tunguskiego i oznacza “tego, który wie”. Nasz zwrot “wiedźma”, lub “wiedźmin” pasują tu jako odpowiedniki. Słowo to zatem oznaczało osobę, która otwiera oczy tam, gdzie inni wolą je zamknąć..

SaSza, po rozwinięciu dowcipnego skrótu 🙂 – Samopomoc Szamańska nie jest nawet metodą, ani drogą rozwoju, której wytycznych należałoby się trzymać. Praca rozpoczęta przeze mnie oparta jest na moim własnym, ciągłym i nadal trwającym doświadczeniu z ucałkowiceniem (integracją) swojego własnego życia i gdyby uparcie szukać dlań opisu, można by stwierdzić, że przypomina ona raczej nauką zaufania Bezdrożu, jakim jest Istnienie i obecność w niej Świadomości. W taki też sposób dokonywana jest praca z osobami, które owej Samopomocy zechcą zasięgnąć, żeby dowiedzieć się skąd pochodzą sterujące nimi schematy i cierpienia.. i miast wyzbyć się bólu i ograniczeń, odkryć w nich siebie samych i wykorzystać moc własnego więzienia jak prąd wody, z której, jak się okazuje, same są zbudowane. Szamanem zatem nie ma być w tej pracy wyłącznie ten, kto pomocy udziela.. celem jest bowiem, by stał się nim sam dla siebie ten, który po tę pomoc przychodzi..

SaSza to również samodzielne podjęcie wyzwania urzeczywistnienia własnej seksualności jako tej sfery, w której przestrzeń świadomości i materii zderza się, przenika i tworzy swoje własne odczuwanie. To integracja swojej przestrzeni życiowej, dotychczas postrzeganej jak martwa obojętna otchłań, lub wrogi świat pełen pułapek, do stadium, w którym człowiek rozpoczyna rzeczywisty dialog i relację z tą samą przestrzenią, docierając do odczuć bliskich definicji partnerstwa..

SaSza to wyjście z cienia własnego lęku, poprzez.. wejście w niego w sposób zdeterminowany i całkowicie samodzielny. To świadome odkrycie ciemności jako sprzymierzeńca i niewiedzy jako źródła oparcia.

Zapraszam

Oleg Pawliszcze