Ciekawe, że im kto silniej twierdzi, że powodują nim/nią obiektywne przesłanki, tym silniej różnicuje co jest wybaczalne u jednych, a niewybaczalne u innych..
Zupełnie, jakby szukał/a odwetu za swoją krzywdę, nie wychylając się zza fasady prawd i praw, by nie przypisano mu/jej zwykłej ludzkiej goryczy i pragnienia pomsty, a co za tym idzie – strachu i wstydu.
Często zaś, jeśli kto zgodzi się, że działa z perspektywy własnej, “małej” motywacji, że chroni siebie, że się boi, że pragnie, że się wścieka, że on/a tylko tak to widzi i tylko z tego powodu to robi..
Tym łatwiej jest zaakceptować, że cały kosmos ludzi potrafi pomieścić mnogość jedynie słusznych prawd, z których każda będzie fundamentem mitów i faktów (osobowości i materii) każdego z osobna.
Paradoksalnie, takiej osobie, co nie próbuje nadymać balonu obiektywizmu, a miast tego wsłuchuje się w osobiste pochodzenie własnych emocji i motywacji – łatwiej jest usłyszeć kogoś poza sobą.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s