Wszechobecna w środowiskach duchowych zawiść i współzawodnictwo to bezpośrednie dziecko nawyku niedostrzegania własnego ruchu, własnej obecności i własnej pracy. 

Tymczasem skoro nawet milimetr postępu w inwazji lodowca, lub ściany lasu kolosalnie zmienia całe środowisko, to właśnie pozornie nieznaczne ruchy we mnie budzą rzeczywiste zmiany. 

Szczęście jest skupieniem na tym właśnie ruchu. Śledzenie echa ruchu innych to ciągła mizeria. 

Chyba, że moją świadomą rozrywką jest konkurencja. Wówczas regres jest moim sprzymierzeńcem. W sytuacji ciągłego rozwoju rywalizacja traci sens. 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s