Wzroszczenie

Zaakceptowawszy wreszcie, że mój głód bycia kochanym jakim jestem, z wszystkim, czego sam odmawiam sobie akceptacji, z prawem do ewolucji i regresu, że ten głód nigdy nie zostanie zaspokojony – wówczas może wreszcie zaprzestam żebraniny i tupania, oraz zapewnię sobie to, czego chcę.
Wówczas też dopiero mam szansę kogokolwiek naprawdę zaakceptować.